Przełom w immunoterapii: nowe opcje leczenia w polskiej onkologii

Przełom w immunoterapii: nowe opcje leczenia w polskiej onkologii

Immunoterapia nowotworów zmieniła oblicze leczenia raka na całym świecie. Jeszcze kilkanaście lat temu zaawansowana choroba nowotworowa często oznaczała bardzo złe rokowania – medycyna opierała się głównie na chirurgii, chemii i radioterapii. Dziś, dzięki immunoterapii, nawet w przypadku niektórych przerzutowych nowotworów mówimy o szansie na długotrwałą remisję, a czasem wręcz wyleczenie. Ten przełom dotarł także do Polski: w ciągu ostatniej dekady wprowadzono u nas szereg nowoczesnych leków immunoonkologicznych, dając pacjentom onkologicznym nowe opcje terapii.

Przyjrzyjmy się, na czym polega immunoterapia i jakie nowe metody leczenia pojawiły się ostatnio w polskiej onkologii.

Czym jest immunoterapia nowotworów?

Najprościej mówiąc, immunoterapia to leczenie, które wykorzystuje nasz własny układ odpornościowy do walki z rakiem. W przeciwieństwie do tradycyjnej chemii, która bezpośrednio atakuje komórki nowotworowe (ale niestety również zdrowe, powodując ciężkie skutki uboczne), immunoterapia pobudza mechanizmy obronne organizmu, by same rozpoznały i zniszczyły komórki nowotworowe.

Dlaczego to działa? Nasz układ odpornościowy na bieżąco patroluje organizm i eliminuje “zbuntowane” komórki, jednak rak potrafi się sprytnie przed tym ukrywać – oszukuje układ immunologiczny, staje się dla niego niewidoczny. Immunoterapia zdejmuje te “maski” z nowotworu albo wzmacnia zdolność limfocytów do ataku.

Klasycznym przykładem immunoterapii są tzw. inhibitory punktów kontrolnych (checkpoint inhibitors). To leki – zwykle przeciwciała monoklonalne – które blokują w organizmie molekuły hamujące odpowiedź immunologiczną. Można powiedzieć, że zdejmują z hamulca limfocyty T, by te mogły zaatakować raka.

Do takich leków należą np. ipilimumab (blokuje CTLA-4) czy pembrolizumab i niwolumab (blokują PD-1). Ich odkrycie uznano za przełom tak wielki, że w 2018 roku za badania nad immunoterapią przyznano Nagrodę Nobla z fizjologii i medycyny. Nagle okazało się, że pacjenci z czerniakiem czy rakiem płuca, którzy kiedyś mieli przed sobą kilka miesięcy życia, dzięki immunoterapii żyją wiele lat – a u części z nich choroba znika i nie powraca.

Oczywiście immunoterapia to nie tylko inhibitory punktów kontrolnych. Mamy też terapie CAR-T, czyli personalizowane leczenie polegające na przeprogramowaniu własnych limfocytów pacjenta (to bardziej zaawansowana metoda, na razie stosowana głównie w niektórych białaczkach i chłoniakach). Są także szczepionki przeciwnowotworowe, terapie cytokinalne, onkolityczne wirusy, bispecyficzne przeciwciała i inne nowinki. Cała ta dziedzina rozwija się błyskawicznie i jak zapowiadają eksperci, w najbliższych latach będzie dominować w onkologii.

Immunoterapia w Polsce – od ciekawostki do standardu

Pierwsze terapie immunoonkologiczne zaczęły trafiać do pacjentów na świecie około 2011 roku (wtedy zarejestrowano ipilimumab na czerniaka). Polska musiała chwilę poczekać, ale już w 2014 roku pojawił się u nas pierwszy refundowany lek immunokompetentny. Przez kilka lat immunoterapia była dostępna tylko w nielicznych wskazaniach, głównie w czerniaku. Jednak ostatnia dekada to prawdziwa rewolucja. Jak podsumowują specjaliści, ostatnie 10 lat przyniosło bezprecedensowe zmiany w leczeniu nowotworów w Polsce – coraz więcej nowoczesnych terapii jest finansowanych przez NFZ, a pacjenci mogą z nich korzystać.

Na początku 2025 roku mieliśmy już rekordową liczbę refundowanych leków onkologicznych, w tym wiele z obszaru immunoterapii. W jakich nowotworach w Polsce stosuje się dziś leczenie immunologiczne? Lista stale rośnie. Stan na 2025 rok obejmuje m.in.: czerniaka i inne nowotwory skóry, niedrobnokomórkowego raka płuca, raka nerki, nowotwory głowy i szyi, niektóre nowotwory ginekologiczne, raka pęcherza moczowego, raka żołądka i przełyku, część nowotworów jelita grubego, pewne podtypy raka piersi oraz liczne nowotwory hematologiczne (białaczki, chłoniaki). Immunoterapia z ciekawostki stała się prawie standardem w odpowiednio dobranych przypadkach.

W Polsce terapie immunologiczne są finansowane w ramach tzw. programów lekowych NFZ. Oznacza to, że pacjent musi spełniać określone kryteria (np. mieć dany typ nowotworu w odpowiednim stadium, czasem z określonym biomarkerem), by zostać włączonym do leczenia danym lekiem. Programy te są jednak sukcesywnie poszerzane. Jeszcze kilka lat temu problemem był ograniczony dostęp. Teraz, z każdą kolejną listą refundacyjną, Ministerstwo Zdrowia dokłada nowe wskazania. Tylko w 2024 i 2025 roku rozszerzono refundację o wiele ważnych nowości, m.in.:

  • Nowe kombinacje i wskazania: Od kwietnia 2024 polscy pacjenci z zaawansowanym czerniakiem mogą być leczeni terapią skojarzoną niwolumab + relatlimab – to pierwsze na świecie leczenie wykorzystujące blokadę receptora LAG-3 (relatlimab) w połączeniu z blokadą PD-1. Podwójna blokada układu odpornościowego okazała się bardzo skuteczna u części chorych na czerniaka i teraz jest dostępna także u nas. W tym samym czasie refundację uzyskała immunoterapia pierwszej linii raka szyjki macicy pembrolizumabem z chemioterapią (plus/minus bewacyzumab) u pacjentek z przerzutowym rakiem szyjki z ekspresją PD-L1 – wcześniej kobiety te nie miały dostępu do immunoterapii w tym wskazaniu.
  • Immunoterapia w raku płuca: Rak płuca to najczęstszy nowotwór złośliwy, a przez dekady możliwości leczenia zaawansowanych przypadków były ograniczone. Teraz nastąpił prawdziwy przełom. Od 2025 roku NFZ finansuje kilka nowych opcji: pojawił się atezolizumab w formie podskórnej (wygodniejsza podanie dla pacjenta), cemiplimab z chemioterapią jako nowe leczenie pierwszej linii dla części chorych, a także – co bardzo istotne – terapia czterolekowa durwalumab + tremelimumab + chemia dla kwalifikujących się chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca. Ta ostatnia to połączenie dwóch różnych inhibitorów punktów kontrolnych (PD-L1 i CTLA-4) z klasyczną chemią, co ma zwiększyć skuteczność u pacjentów, którzy wcześniej nie mieli markerów kwalifikujących do prostszej immunoterapii. Ponadto od lipca 2025 rozszerzono wskazania dla pembrolizumabu – immunoterapia może być teraz stosowana okołooperacyjnie (neoadiuwantowo i adiuwantowo) u chorych na operacyjnego raka płuca, niezależnie od poziomu PD-L1. To znaczy, że nawet pacjenci z wczesnym rakiem płuca mogą dostać immunoterapię wspomagająco, by zmniejszyć ryzyko nawrotu po operacji.
  • Rak nerki: Tutaj również mamy nowości. Standardem stało się już łączenie immunoterapii z terapią celowaną. Wprowadzono refundację dla niwolumabu z kabozantynibem jako opcję pierwszej linii leczenia u chorych z zaawansowanym rakiem nerki o pośrednim lub niekorzystnym rokowaniu. Pacjenci, którzy kiedyś otrzymywali tylko inhibitory kinaz (leki celowane), teraz mogą dostać duet: inhibitor PD-1 plus inhibitor kinazy – co przekłada się na dłuższe przeżycie u części z nich.
  • Nowotwory kobiece: Poza wspomnianym rakiem szyjki, duży przełom nastąpił w raku endometrium (trzonu macicy). Pojawił się dostarlimab – przeciwciało anty-PD-1 – który dotychczas był refundowany tylko w monoterapii przy nawrocie, a od 2025 jest dostępny również w pierwszej linii zaawansowanego lub nawrotowego raka endometrium, w połączeniu z chemioterapią. To bardzo ważne, bo klasyczna chemia w tym nowotworze działa umiarkowanie, a immunoterapia daje nową nadzieję części pacjentek (szczególnie tym z tzw. niestabilnością mikrosatelitarną, u których immunoterapia jest wyjątkowo skuteczna).
  • Szpiczak i inne nowości: Ciekawym kierunkiem jest też wprowadzenie terapii immunologicznych do leczenia szpiczaka plazmocytowego. Od 2025 roku refundowane w 4. linii szpiczaka są dwa nowoczesne leki: elranatamab oraz talquetamab. To przeciwciała dwuspecyficzne, które potrafią jednocześnie przyłączyć się do komórki nowotworowej i do limfocytu T, aktywując tego limfocyta bezpośrednio przeciw komórce szpiczaka. Mówiąc obrazowo, te leki ściągają zabójcze komórki odporności wprost do celu – nowotworu. Pierwsi polscy pacjenci już z nich korzystają w ramach programów lekowych.

To tylko wybrane przykłady, ale dobrze pokazują trend: immunoterapia wchodzi do coraz to nowych zastosowań. Jeszcze parę lat temu byliśmy zapóźnieni w stosunku do Europy Zachodniej, ale dzięki intensywnym staraniom środowiska medycznego wiele braków nadrobiono. Co więcej, polscy naukowcy nie pozostają w tyle – w 2022 roku we Wrocławiu podano pierwszą w Polsce akademicką (niekomercyjną) terapię CAR-T przygotowaną całkowicie lokalnie, poza komercyjnym obiegiem. To pokazuje, że również nad Odrą rozwijamy te technologie.

Nowe wyzwania: kto skorzysta z immunoterapii?

Immunoterapia bywa nazywana nowym orężem w walce z rakiem. Ale każdy oręż trzeba umieć mądrze wykorzystać. Niestety, mimo spektakularnych sukcesów u części pacjentów, te metody nie działają u wszystkich. Szacuje się, że tylko pewien odsetek chorych odnosi długoterminową korzyść. Pozostali reagują słabiej lub wcale. Istnieją też nowotwory, które na razie w ogóle nie reagują na immunoterapię.

Dlatego jednym z głównych wyzwań jest znalezienie czynników predykcyjnych, czyli markerów pozwalających przewidzieć, u kogo leczenie zadziała. Już się kilku rzeczy nauczyliśmy – np. ekspresja PD-L1 w guzie bywa wskaźnikiem odpowiedzi na inhibitory PD-1/PD-L1 (choć nieidealnym), a wysoka niestabilność genomu nowotworu (dużo mutacji) sprzyja skuteczności immunoterapii. Ale to wciąż za mało. Naukowcy intensywnie badają kolejne biomarkery, od składu mikrobiomu pacjenta po obecność określonych limfocytów we krwi.

Kolejnym wyzwaniem jest oporność na immunoterapię. Niestety, nawet jeśli początkowo leczenie działa, z czasem u części chorych rak potrafi się “przyzwyczaić” i obejść mechanizm działania leku. Trwają więc prace nad strategiami jak sobie z tym radzić – np. łączeniem immunoterapii z innymi metodami (chemią, radioterapią, lekami celowanymi) w celu przełamania oporności.

Wreszcie nie można zapomnieć o działaniach niepożądanych. Choć immunoterapia jest zwykle lepiej tolerowana niż chemia (bo nie uszkadza masowo zdrowych komórek), to jednak skutki uboczne się zdarzają i potrafią być bardzo groźne. Gdy rozkręcamy układ odpornościowy, czasem może on przesadzić i zaatakować własne tkanki pacjenta, wywołując tzw. autoimmunologiczne powikłania. Możliwe są np. ciężkie zapalenia jelit, wątroby, płuc (pneumonitis), tarczycy, a nawet mózgu. Dlatego leczenie immunoterapią powinno odbywać się pod okiem doświadczonych onkologów, którzy w porę wyłapią niepokojące objawy i wdrożą np. sterydy, zanim dojdzie do poważnych uszkodzeń.

Podsumowanie

Przełom w immunoterapii polega na tym, że obecnie potrafimy skutecznie leczyć (albo przynajmniej wydłużać życie) chorych, którym kiedyś nie mogliśmy wiele zaoferować. Dla polskich pacjentów onkologicznych oznacza to realną nadzieję. Przykładowo, osoby z czerniakiem z przerzutami jeszcze 10 lat temu przeżywały średnio kilka miesięcy – dziś wielu z nich żyje po 5-10 lat dzięki lekom immunologicznym. Polska onkologia korzysta z tych zdobyczy: refundacje gonią światowe standardy, a lekarze szybko implementują nowe schematy leczenia.

Oczywiście, przed nami daleka droga. Rak to wciąż wymagający przeciwnik – jak mówią onkolodzy, to inteligentna choroba, która ciągle się zmienia i ucieka spod kontroli. Ale uzbrojeni w immunoterapię mamy o wiele większe szanse nim pokierować. Może zabrzmi to patetycznie, ale każdy pacjent onkologiczny, który dzięki tym metodom zyskuje więcej bezcennego czasu z rodziną i poprawę jakości życia, jest dowodem na sens tego przełomu. A za horyzontem widać już kolejne innowacje – terapie personalizowane, szczepionki mRNA przeciwrakowe, nowe cele immunoterapii. Wszystko to budzi ogromne nadzieje.

Warto jednak pamiętać, że immunoterapia to nie magia: nie zadziała u każdego. Dlatego tak ważne jest dalsze prowadzenie badań i jednocześnie zapewnienie dostępu do już sprawdzonych, zatwierdzonych opcji leczenia wszystkim potrzebującym pacjentom w Polsce.

Na ten moment możemy powiedzieć jedno – trwa onkologiczna rewolucja, a immunoterapia jest jej głównym motorem. Polscy pacjenci i lekarze są jej aktywnymi uczestnikami, co jeszcze dekadę temu nie było takie oczywiste. To prawdziwy przełom, który daje chorym realną szansę na dłuższe, pełniejsze życie z chorobą nowotworową, a niekiedy na całkowite pokonanie raka.

Źródła:

  1. Immuno-onkologia.pl – dostęp do immunoterapii w Polsce (nowe refundacje 2024/25, kombinacje leków)[dostęp elektroniczny];
  2. Immuno-onkologia.pl – immunoterapia w 2025 roku, podsumowanie dekady (zakres wskazań, zalety i wyzwania)[dostęp elektroniczny];
  3. Zwrotnik Raka / Alivia – skuteczność immunochemioterapii raka płuca (poprawa przeżyć dzięki immunoterapii)[dostęp elektroniczny].

tm, Zdjęcie z Pexels (autor: Ivan Samkov)